Góry moje góry Śląskie

Ziołami pachnąca GMINA BRENNA niezwykle cenna

Maciej Maciejewski
28 września 2020

Nasze ciało i umysł potrzebują resetu. Dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Powinniśmy czasem zamknąć oczy i posłuchać dźwięków, aby mózg rozbudzony odpowiednią muzyką sprawił, że dusza dźwięczy! I wszystko brzmi jak należy. Taki stan psychiczny osiągnąłem w tej miejscowości na kilka godzin.

Gmina Brenna to enklawa spokoju, relaksu i harmonii. Świetne miejsce do pracy nad duchem, ciałem, umysłem. I co ważne, człowiek nie potrzebuje tam do tego żadnych sprzętów – zero ciężarków, kadzidełek, głośników… Wystarczy tam być. Po prostu. Człowiek, który umie żyć w harmonii ze samym sobą, w odpowiednich okolicznościach przyrody, jest szczęśliwy. A tam można taki stan osiągnąć bardzo łatwo. Wystarczy tam być. Po prostu.

Zwiedzanie terenu rozpocząłem od Centrum Kultury i Sztuki „Dwór Kossaków” w Górkach Wielkich. To miejsce poświęcone życiu i twórczości Zofii Kossak. Po obiektach i pięknym parku oprowadziła mnie wnuczka pisarki – Anna Fenby Taylor.

Rzut beretem obok znajduje się obiekt, o który warto zahaczyć – niezwykle klimatyczna Stanica Harcerska im. Aleksandra Kamińskiego. Tak, to autor „Kamieni na szaniec”, które z pewnością pamiętacie z czasów szkolnych. Miejsce od dawna jest opuszczone, ale naprawdę warto na chwilę podjechać. Scenerii nie powstydziłby się sam Steven Spielberg albo nawet Alfred Hitchcock. Przez chwilę poczułem się jak w doborowym horrorze z lat 50-tych poprzedniego stulecia.

I już była pora na drugie śniadanie. Na szczęście w Górkach Małych znajduje się zjawiskowe miejsce, które nazywa się Chlebowa Chata. Stworzyli je państwo Dudysowie, a eksponaty pokazywał mi Jakub Dudys – człowiek z wielką pasją do wsi i wszystkiego co ze wsią jest związane. Zobaczyłem jak się mieszkało i żyło na wsi przed wojną, jak się wypieka tradycyjny chleb wiejski, zwiedziłem starą kuźnię i olejarnię. Jest tam również świetna kolekcja pierwszych na świecie traktorów i wozów strażackich. No i ten przepyszny, swojski miód. Pychota!

Z pełnym żołądkiem udałem się do Obserwatorium Nietoperzy w Brennej, bo drugiego takiego miejsca w Polsce nie ma. Te jedyne potrafiące latać ssaki upodobały sobie do egzystencji strych miejscowej szkoły, gdzie zainicjowano niezwykle profesjonalne miejsce do tego, aby każdy turysta mógł pozyskać o nich wiedzę, a także zobaczyć jak mieszkają. Super sprawa nie tylko dla dzieciaków.

Miałem również okazję zobaczyć nietypowy dom na zboczu – Arkę Koniecznego. To jeden z najbardziej znanych i najczęściej nagradzanych polskich architektów na świecie. Arka w Brennej znalazła się w gronie finalistów Nagrody Architektonicznej Polityki 2015. Zdobyła również wyróżnienie w konkursie Nagroda Roku SARP 2015.

Ponieważ cała gmina to miejsce ziołami pachnące, musiałem odwiedzić Beskidzki Dom Zielin „Przytulia”. Po obiekcie i całej okolicy oprowadziła mnie Katarzyna Macura, która ma w tym temacie niesamowitą wiedzę. W Przytulii zebrano w jednym miejscu najważniejsze zioła. Znajdująca się tu multimedialna wystawa stała, obrazuje funkcjonowanie ziół w kulturze i życiu codziennym górali śląskich. Podzielona jest na cztery działy tematyczne: w zdrowiu i w chorobie, w rodzinnym domu, w polu i w zagrodzie, w świątek piątek i niedzielę, w ciekawy sposób przybliżając historię Beskidu Śląskiego i jego mieszkańców. Turyści oraz większe grupy zorganizowane mogą wziąć udział w wykładach tematycznych o ziołach oraz o historii regionu. W Przytulii odbywają się również koncerty muzyczne.

Brenna to oczywiście góry, więc – choć nie dane mi było mieć ładnej pogody – udało mi się je lekko liznąć. Obiad zjadłem na szczycie w miejscu o nazwie Chata Grabowa znajdująca się na stokach Grabowej 907 m n.p.m. Placki ziemniaczane pierwsza klasa, a jagodzianki mistrzostwo świata. Z właścicielem można rozmawiać miesiąc – wielki miłośnik sportów rowerowych. Ciekawostka – przy knajpie znajduje się piękny ogród, w którym stoją bardzo interesujące rzeźby propagujące kulturę słowiańską. Na górę można wejść z buta tudzież wjechać samochodem, ale napęd na cztery koła raczej niezbędny.

Każdy, kto lubi wędrówki po górach, w tej gminie będzie usatysfakcjonowany. Dookoła Brennej można się wybrać na całodniową wędrówkę okraszoną pięknymi widokami (Stary Groń – Grabowa – Kotarz – Przełęcz Karkoszczonka – Trzy Kopce – Bukowy Groń – Błatnia). Jeśli ktoś nie ma tyle siły może wybrać tylko konkretną część tej drogi. Region mocno zaopatrzony w bardzo ładne trasy rowerowe, do wyboru mamy dziesięć propozycji wycieczek górskich. Więcej o szlakach w Brennej znajdziecie tutaj.

Polecam jeszcze koniecznie odwiedzić miejsce Manufaktura Smaku, gdzie zjemy wyśmienite wyrabiane na miejscu firmowe czekoladki i lody ziołowe. Mniam.

Gmina Brenna to siła natury i jeśli tylko pozwolicie jej się porwać na pewno będziecie tu wracać.